Jedna kuweta na dwa koty czy dwie — co wybrać
Kot, który codziennie o czwartej nad ranem domaga się jedzenia albo zabawy, nie robi tego złośliwie. W większości przypadków reaguje na bodźce, które sam mu dostarczasz wieczorem i w nocy. Zanim zaczniesz szukać winy w charakterze zwierzęcia, sprawdź, co dzieje się w mieszkaniu między twoim pójściem spać a momentem, w którym kot zaczyna cię budzić. Zwykle problem tkwi w tym, że kocie potrzeby są zaspokajane w złym miejscu i o złej porze.
Dwa koty i jedna kuweta to najczęstszy układ w polskich domach, choć rzadko sprawdza się dobrze. Koty są zwierzętami terytorialnymi, a kuweta jest zasobem, o który potrafią rywalizować nawet wtedy, gdy na co dzień żyją w zgodzie. Jeden kot może zacząć pilnować wejścia do kuwety i blokować drugiego, co prowadzi do sikania poza nią, wstrzymywania moczu i problemów zdrowotnych. W praktyce zasada „jedna kuweta na kota plus jedna zapasowa" nie jest wymysłem behawiorystów — wynika z obserwacji, jak koty dzielą się przestrzenią.
Wilgotność w mieszkaniu ma większe znaczenie niż sam zapach. Gdy jest za wysoka, zapachy osiadają na ścianach i meblach. Gdy za niska, kurz unosi się w powietrzu i drażni kota. Wietrzenie przy deszczu i mgle tylko pogarsza sprawę. W takie dni ogranicz je do minimum i użyj pochłaniacza wilgoci. Nie ustawiaj go jednak tam, gdzie kot ma stały dostęp — połknięcie środka może być groźne.
Karmienie wieczorem i zabawa przed sn
Kot w mieszkaniu zmienia wszystko, jeśli chodzi o wietrzenie. Samo otwarcie okna na oścież i wyjście do drugiego pokoju to najczęstszy błąd. Powietrze ucieka, ale razem z nim ulatnia się ciepło, a kot może w tym czasie wyjść na parapet, przestraszyć się hałasu z zewnątrz i spaść albo wpaść w siatkę. Zanim zaczniesz wietrzyć, sprawdź, czy w oknie nie ma luźnej moskitiery i czy kot nie siedzi tuż obok. Najlepiej zamknąć kota w innym pomieszczeniu na czas wietrzenia — nawet jeśli wydaje się spokojny.
Dywany i tapicerka wchłaniają zapach moczu nawet wtedy, gdy go nie czujesz. Pranie parowe lub pranie na mokro usuwa cząsteczki, których wietrzenie nie ruszy. Zwykłe odkurzanie tylko rozdmuchuje je w powietrze. Kocie posłanie pierz co dwa tygodnie w wysokiej temperaturze, jeśli materiał na to pozwala. Legowiska z gąbki trudno doprać — lepiej wybierać takie, które mają zdejmowany pokrowiec.
Co naprawdę usuwa zapach, a co go tylko roznosi Odświeżacze w aerozolu i spraye zapachowe to najgorsze rozwiązanie. Rozpylone cząsteczki osiadają na futrze kota i na kocach, a kot je wylizuje. Substancje zapachowe mogą drażnić drogi oddechowe, szczególnie u młodych i chorych zwierząt. Zamiast tego usuń źródło zapachu. Kuwetę opróżniaj codziennie, a raz w tygodniu umyj ją wodą z mydłem i dokładnie wysusz. Mokra kuweta to otwarte zaproszenie dla bakterii. Żwirek zmieniaj w całości co jakiś czas, a nie tylko dosypuj nowy na stary.
Rodzaj żwirku ma znaczenie. Nie mieszaj zapachów ani konsystencji w jednej kuwecie – koty wybierają konkretny rodzaj i nagła zmiana może zniechęcić je do korzystania. Jeśli używasz żwirku zbrylającego, codziennie usuwaj grudki i raz w tygodniu wymieniaj całość. Kuwety z nieprzyjemnym zapachem są omijane. Nie używaj silnych detergentów ani olejków zapachowych – koty mają czuły węch i mogą całkowicie zrezygnować z kuwety. Myj pojemniki łagodnym mydłem i dokładnie spłukuj.
Największy błąd to wietrzenie przy otwartym oknie bez zabezpieczenia i jednoczesne używanie zapachowych odświeżaczy. Efekt jest odwrotny do zamierzonego: mieszkanie pachnie chemią, kot się dusi, a zapach moczu wraca, gdy tylko przestaniesz rozpylać. Wietrz krótko, ale skutecznie. Usuwaj źródło, nie maskuj. I zawsze sprawdź, gdzie jest kot, zanim otworzysz okno.
Krótkie, intensywne wietrzenie działa lepiej niż uchylone okno na cały dzień. Uchylone okno nie wymienia powietrza, tylko je schładza przy szybie. Otwórz szeroko dwa okna po przeciwnych stronach mieszkania na pięć do dziesięciu minut. Powstanie przeciąg, który naprawdę usunie wilgoć i zapachy. Zimą rób to trzy, cztery razy dziennie, ale krótko. Latem wietrz rano i wieczorem, gdy na zewnątrz jest chłodniej. Koty są wrażliwe na przeciągi, więc w czasie wietrzenia nie powinny siedzieć na podłodze w tym samym pomieszczeniu.
Typowy błąd to robienie z każdego spaceru marszu na dystans. Pies, który przez czterdzieści minut idzie równym tempem po chodniku, nie używa nosa. Węszenie to dla niego główna forma czytania wiadomości. Jeśli zabierasz mu każdą dłuższą chwilę na obwąchanie, sam odbierasz mu sens spaceru. Lepiej przejść krótszy odcinek i pozwolić mu stać przy jednym miejscu przez dwie minuty, niż zaliczyć trzy kilometry bez zatrzymania.
Warto też zmieniać tempo i kolejność. Wyjdź wcześniej rano, gdy osiedle pachnie inaczej niż po południu. W środku spaceru zatrzymaj się na dwa, trzy metry przed miejscem, do którego pies zawsze ciągnie, i poczekaj, aż sam zdecyduje, czy chce podejść. Czasem wystarczy wejść w tę samą uliczkę od drugiego końca. Pies nie potrzebuje nowych miejsc. Potrzebuje nowych decyzji na trasie, którą zna.